• Wtorek, 9 marca 2021
  • Imieniny: Franciszki, Katarzyny, Mścisława

Informacje

Parafia wycofuje się z podwyżki czynszu, ale radni podzieleni. W środę decyzja o przenosinach przedszkola

Data: 23 lutego 2021, Wtorek / Ilość wyświetleń: 1110

Rabczańscy radni są mocno podzieleni w sprawie pomysłu przenosin Przedszkola nr 2 z budynku parafii przy ulicy Orkana do budynku Szkoły Podstawowej nr 1 przy ul. Jana Pawła II. W głosowaniu nad opinią do uchwały 5 radnych było za, 5 przeciw, a 1 wstrzymał się od głosu. Tymczasem przedstawiciel parafii św. Marii Magdaleny poinformował dziś, że ksiądz proboszcz Paweł Duźniak wycofał się z podwyżki czynszu.

Przypomnijmy, iż w wyniku sporu i braku porozumienia pomiędzy dolną parafią a magistratem, burmistrz Leszek Świder zaproponował wyprowadzce przedszkola z budynku parafii. Sprawa ma wiele wątków, ale na pierwszy plan wybija się spór o opłaty za wywóz śmieci z cmentarza. Miasto zażądało, żeby parafia sama za to płaciła. Trwająca potem wielomiesięczna wymiana pism między samorządem a parafią nie doprowadziła do porozumienia. Ostatecznie, w odpowiedzi na twarde stanowisko miasta, parafia wysunęła żądania m.in. wyższego czynszu za Przedszkole nr 2. – z symbolicznych 200 zł na ponad 4 tys. zł miesięcznie. Samorząd uznał, że nie będzie płacił takiej kwoty i zdecydował o przenosinach. Ale na to nie zgadzają się rodzice dzieci uczęszczających do placówki.

Dziś o przenosinach dyskutowali radni podczas posiedzenia Komisji Oświaty. Głosy były różne. Radna Aleksandra Koper zwróciła uwagę, że miasto poniesie koszty adaptacji budynku szkoły pod siedzibę przedszkola oraz przeprowadzki, a nie ma żadnej pewności, że rodzice z Przedszkola nr 2 poślą tam swoje dzieci. A jeśli, pytała, do nowego przedszkola pójdzie tylko część, to czy wszyscy dotychczasowi pracownicy utrzymają pracę? - Nie mamy dziś żadnej gwarancji, że dzieci przejdą, a pracownicy zostaną – mówiła. Te same obawy wyrażał również radny Jan Kwatyra.

Wiceburmistrz Małgorzata Gromala odpowiedziała, że w szkole w zerówce są zatrudnione na czas określony dwie osoby i gmina nie ma obowiązku przedłużać z nimi umowy, dlatego kadra pedagogiczna z Przedszkola nr 2 będzie mogła znaleźć tu pracę. Jest też możliwość zatrudnienia pracowników w innych placówkach należących do miasta.

Burmistrz Leszek Świder tłumaczył, że koszt dostosowania budynku SP nr 1 wyniesie ok. 60 tys. zł, a dzieci będą miały wydzielone osobne wejście. Miasto planuje też wybudować dzieciom przed szkołą plac zabaw. Przypomniał jednak, że w przeciwieństwie do budynku przy ulicy Orkana, w tym przypadku samorząd zainwestuje w swój budynek.

Radny Marek Ciepliński był zdania, że całe zamieszanie związane z przeprowadzkami, zapisywaniami i przenosinami dzieci, nie jest dla nich dobre. - Uważam, że powinno zostać tak jak jest - stwierdził.

Obecni na posiedzeniu komisji rodzice pytali, dlaczego nie doszło do dalszych negocjacji. Burmistrz wyjaśniał, że miasto przesłało pismo do księdza z propozycją, w jaki sposób samorząd widzi rozwiązanie problemu, natomiast parafia przedstawiła swoją propozycję, na którą miasto się nie zgodziło. Rodzice mieli pretensje, że miało dojść do wspólnego spotkania, również z ich udziałem, na którym przedyskutowane miały zostać możliwości rozwiązania problemu, ale do niego nie doszło. Również zdaniem radnej Koper zabrakło kolejnego spotkania i rozmów. - Może to był błąd panie burmistrzu, może trzeba było doprowadzić do tego drugiego spotkania. Może trzeba było jeszcze raz rozmawiać, negocjować. Może nie było by teraz tego, że mamy gotową uchwałę i musimy decydować - tłumaczyła.

Radny Ciepliński był zdania, że należy wrócić do zarzewia konfliktu, jakim był spór o wywóz śmieci z cmentarza. Aby za śmieci z cmentarza płaciła parafia, a z parkingu przy cmentarzu – miasto. Pozwoliłoby to zażegnać cały konflikt i utrzymać niski czynsz dla przedszkola. Ale burmistrz tłumaczył, że taka propozycja padła i parafia jej nie zaakceptowała. - Dowiedziałem się, że nie dotrzymuję warunków umowy – relacjonował burmistrz, bo – jak dodał – propozycja ze strony parafii mówiła o tym, że miasto bierze na siebie wszystkie koszty wywozu na 2 lata. Radny przekonywał jednak, że lepiej się dogadać z proboszczem, zapłacić za śmieci, utrzymać niski czynsz, bo będzie to bardziej opłacalne niż przenoszenie dzieci i wydawanie dużych sum na przystosowanie budynku szkoły do przedszkola. - Do tego dochodzi też dobro dzieci - mówił.

Na końcu do dyskusji włączył się pełnomocnik prawny parafii. - Patrzymy sobie prosto w oczy i pan wie jaka jest prawda – powiedział zwracając się do burmistrza. Tłumaczył, że jeśli się przeanalizuje ostatnie pisma burmistrza i jego, które wysłał radnym, to łatwo będzie stwierdzić, kto manipuluje i przeinacza fakty. Wyraził nadzieję, że radni nie dadzą się „cynicznie manipulować i wykorzystywać”.

- Rozmawiałem wczoraj z księdzem proboszczem i uznał, że wobec tak cynicznej manipulacji, jaką stosuje burmistrz, zacieranie faktów, obracanie kota do góry nogami, zobowiązał mnie, żebym złożył oświadczenie, że parafia cofa oświadczenie o podwyższeniu czynszu. Bezwarunkowo. Na piśmie złożę to na jutrzejszej sesji rady miejskiej z uzasadnieniem – oświadczył.

- W tej sytuacji wracamy do punktu wyjścia, zostaje po staremu 200 zł czynszu i zostaje tak jak jest. Więc mam pytanie do burmistrza, czy będzie przenoszenie przedszkola? Czy nie należy wycofać uchwały? – zapytał Marek Ciepliński.

Leszek Świder na to nie odpowiedział. Radny ma je ponowić na środowej sesji rady miejskiej.

(mr)

Galeria zdjęć