• Gorczański Portal Informacyjny
  • Niedziela, 21 lipca 2024
  • Imieniny: Daniela, Dalidy, Benedykta
Reklama
Wiadomości
Data: 9 lipca 2024, Wtorek / Ilość wyświetleń: 529

Zagórzański Festiwal Folkloru i Tradycji (zdjęcia)

Sobotnie popołudnie upłynęło w Zagórzańskich Dziedzinach w rytmach muzyki regionalnej, której echo niosło się po całej Rabce i okolicach. Przyczyną tego był odbywający się tam po raz pierwszy Zagórzański Festiwal Folkloru i Tradycji. Teren Muzeum im. Władysława Orkana w Rabce - Zdroju wypełnił się sympatykami góralszczyzny.

A miejsce wybrano nie przez przypadek - przybytek ten niemalże od 90 lat zajmuje się kolekcjonowaniem, dokumentacją oraz popularyzacją kultury tradycyjnej Górali Zagórzańskich. Jego celem jest kompleksowe i długofalowe działanie mające na celu ochronę niematerialnego i materialnego dziedzictwa regionu. Tego dnia jego przestrzeń tętniła życiem i przyciągała do wspólnej zabawy.

Festiwal otwarł oficjalnie Radny Sejmiku Województwa Małopolskiego oraz Prezes Małopolskiej Organizacji Turystycznej, Grzegorz Biedroń, wraz z gospodarzami zagórzańskich samorządów: Wójtem Gminy Mszana Dolna, Mirosławem Cichorzem, będącym również koordynatorem marki lokalnej Zagórzańskie Dziedziny, Rafałem Rusnakiem, Wójtem Gminy Niedźwiedź, a także Joanną Barnowską, Wiceprzewodniczącą Rady Gminy Mszana Dolna. Swoje dwa słowa „witacki” dorzucił gospodarz miejsca, dyrektor Muzeum, Wojciech Kusiak, któremu w tym dniu przypadła również rola konferansjera, przy sympatycznym i niezwykle powabnym a zarazem profesjonalnym! udziale Klaudii Gawronek. Miłym i oczekiwanym gościem Festiwalu był Wojciech Winkel - Przewodnik Tatrzański, Międzynarodowy Przewodnik Górski UIMLA, Instruktor Przewodnictwa, Przewodnik po Rabce – Zdroju oraz sympatyk Zagórzańskich Dziedzin. Nie mogło wśród nas zabraknąć również zacnego grona tworzącego Kapitułę Znaku Promocyjnego Zagórzańskie Dziedziny. Zaproszenie do wspólnego, dziedzinnego świętowania, przyjęli: Olga Gałek (specjalistka od marek lokalnych i animatorka Zagórzańskich Dziedzin), Marek Panek (Przewodniczący Kapituły) oraz ks. Jan Zając. Co prawda na chwilkę, ale wpadli również się z nami przywitać i wysłuchać wykładów dwaj księża „po cywilu”: Konrad Kozioł, dyrektor Wydziału Katechetycznego Kurii Metropolitalnej w Krakowie, Proboszcz Parafii we Włosani oraz Piotr Sałaciak, wikariusz rabczańskiej Parafii św. Marii Magdaleny.

Niedługo po oficjalnym otwarciu uroczystości zebrani znaleźli się w murach Muzeum, gdzie odbyły się prelekcje na temat dziedzictwa zagórzańskiego. Pierwsze słowa wygłosiła Katarzyna Ceklarz – dr nauk humanistycznych w zakresie etnologii i antropologii kulturowej, socjolog, wykładowczyni Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Targu, przewodniczka beskidzka i tatrzańska oraz Wiceprzewodnicząca Kapituły Znaku Promocyjnego Zagórzańskie Dziedziny. Jej wykład pt. „Pamiętnik Sebastiana Flizaka – niezwykły dokument do dziejów Zagórzan” koncentrował się wokół postaci tego zasłużonego etnografa i był niezwykle ciekawym studium jego życia. Równie interesujących informacji dostarczył zgromadzonym film dokumentalny „Władysław Orkan” w reżyserii Adama Lewandowskiego, Absolwenta Filmoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim i kursu SCRIPT PRO w Szkole Wajdy, reżysera i autora scenariuszy do filmów dokumentalnych „Niezależna Republika Samosiuk”, „Pod Mocnym Smarzolem”, „Film o Pilchu”. Zestawienie zawikłanych kolei losu z wybitnym talentem literackim pozwoliło w sposób autentyczny przedstawić sylwetkę Piewcy Gorców i ukazać jego fenomen. Niepowtarzalną i wyjątkową postać zaprezentował Łukasz Zapała, doktorant w Instytucie Języka Polskiej Akademii Nauk w Krakowie, a przede wszystkim potomek Tomasza Chlipały, słynnego bacy pochodzącego z Lubomierza. Bulanda, jak zwali go jemu współcześni, odżył we wspomnieniach z rodzinnego archiwum i urzekł zebranych swą oryginalnością. W dalszej kolejności o tym, co kryje się w murach rabczańskiego przybytku, opowiedziała Małgorzata Wójtowicz-Wierzbicka – etnolożka, badaczka terenowa i zastępczyni Dyrektora Muzeum im. Władysława Orkana w Rabce -Zdroju. Przedstawiła pokrótce zbiory, które trafiły tam z terenu Beskidu Wyspowego i Gorców. W swoim wykładzie pt. „Zagórzańskie skarby: kolekcja i archiwa Muzeum im. Władysława Orkana w Rabce-Zdroju” ujęła istotę jego działań, a więc ochronę i popularyzację dziedzictwa Zagórzan. Po prelekcji oprowadziła słuchaczy po wnętrzu budynku, dzięki czemu mogli oni na własne oczy ujrzeć zbiory zgromadzone na przestrzeni wieków.

Dużo działo się nie tylko w środku – równocześnie na zewnątrz Muzeum czekało mnóstwo atrakcji! Można było bowiem skorzystać z warsztatów pn. „Zagórzańska zabawka” oraz „Malowanie na szkle” czy też podpatrzeć pracę zagórzańskich rzemieślników. Zainteresowanych elementami stroju zagórzańskiego przyciągnęło stoisko Rafała Nowaka, kuśnierza z Kasiny Wielkiej, a także Marii Łabuz, gorseciarki z Łostówki. Obecny był również wikliniarz Marek Czech, Stanisław Kościelniak z własnoręcznie wykonanymi gwiazdami kolędniczymi, koronczarka Zofia Piętoń oraz Krystyna Kaczmarczyk produkująca tradycyjne ozdoby bożonarodzeniowe i kwiaty bibułkowe, której tego dnia towarzyszyły trzy gaździny z KGW Olszówka. Instruktażu w zakresie technik malowania na desce udzielała Monika Rataj, zagórzańska malarka. Smakosze mogli spróbować słodkich, naturalnych pyszności przy stoisku Moniki i Piotra Woźniaków reprezentujących Pasiekę u Piotra Woźniaka z Koniny, Kingi i Macieja Komenzów częstujących lodami rzemieślniczymi z manufaktury Lody i Spółka czy też u Moniki Kubik oferującej gorczańskie sery i prowadzącej warsztaty z tworzenia tych wytrawnych przysmaków. Kuszące zapachy dochodziły również ze stoiska „Śwarnych Babek” z Koła Gospodyń Wiejskich Łętowe, które częstowały zagórzańskimi potrawami regionalnymi: zagórzańską zupą z korpieli na mleku, razowym kołaczem na słono i pierogami z suszonymi śliwkami (400 szt. tych ostatnich „wyszło” w mig i pozostawiło po sobie echo mlaskania…; tym razem to one były hitem imprezy!). Pośród stoisk dostępna była także drewniana ścianka do zdjęć, na której każdy chętny znalazł elementy stroju regionalnego i w takim anturażu mógł zrobić sobie fotki (dobry przykład dali sami organizatorzy), czy nowe! monidło – efekt wspólnej pracy Pawła Widzisza vel Drewniane cuda z Kasinki i naszej zagórzańskiej artystki, Józefy Potaczek. Skutecznie do odkrywania Zagórzańskich Dziedzin zachęcali na stoisku promocyjnym: Lucyna Pazdur reprezentująca KSOS Bazę Lubogoszcz, Maria Knapczyk i Grzegorz Kubowicz, nasz Zagórzański Informator Turystyczny. Ozdobą tego mobilnego Punktu Informacji Turystycznej były markowe miody z Pasieki Przygórze nr 248, której właścicielem jest Józef Bierowiec, paradzący się na imprezie w regionalnym ubraniu, z piękną Zagórzanką u boku (jego żoną!). Swoimi szydełkowymi wyrobami kuracjuszy przyciągały Sznurkowe Perełki oraz Barbara Jarosz; skutecznie wabiły kolorowe, edukacyjne książeczki mszańskiej pisarki, Władysławy Anny Jamróz (mieć w swojej biblioteczce egzemplarz z dedykacją i podpisem samej autorki to jest coś!).

Nudy nie było! I chociaż z wydarzenia w przeważającej większości skorzystali kuracjusze z całej Polski przebywający w rabczańskich sanatoriach na turnusach rehabilitacyjnych i goście, którzy wybrali region na miejsce swojego wakacyjnego wypoczynku (ba! niektórzy specjalnie zboczyli z górskiego szlaku turystycznego żeby skorzystać z propozycji organizatorów Festiwalu), to nas cieszyła przede wszystkim obecność Zagórzan, tych ze „stolicy” (np. Państwo Starmachowie, Jamrozowie) jak i z Łostówki, Mszany Górnej czy Poręby Wielkiej (rodzina Rysiów wspiera wszystkie nasze inicjatywy!), którzy przyjechali uzupełnić swoją wiedzę o dziedzictwie regionu. Zajrzeli do nas również rabczańscy artyści a także radni Gminy Mszana Dolna: Monika Góralik oraz Rafał Kubowicz. Po raz kolejny dziedzinną ofertą zachwyciły się dwie turystyczne rodzinki całym swoim sercem kibicujące Zagórzańskim Dziedzinom, znane w blogosferze jako „Mamo, a daleko jeszcze?” i „Odkrywając Beskidy”. Skutecznie rzuciliśmy również przynętę „Szewndaczom na luzie” i Sylwii Bal – popularyzatorom aktywnego trybu życia i górskich wędrówek. Ich instagramowe relacje z wydarzenia poszybowały w świat! Redaktorską opieką otoczył nas Piotr Kuczaj reprezentujący portal gorce24.pl a dziedzinne chwile uwiecznił również drugi z rabczańskich fotografów: Jan Ciepliński. Nieodgadnionym dla nas do tej pory jest tajemniczy, cichutki turysta z plecakiem retro, który cierpliwie czekał na sceniczne popisy Zagórzan i nagrywał je rzetelnie. Podobno mają być opublikowane na YT. Jak się tylko pojawią, na pewno się taką informacją z Wami podzielimy. Oczywiście o dokumentację zadbały również niezawodne w tej materii Monika Kościelniak! (już zapowiadamy film na naszym kanale YT) i Agnieszka Józefiak – Lewandowska, które dzielnie wspierał Marcin Gałek.

Festiwal zwieńczono występami trzech zagórzańskich zespołów, które przyciągnęły przed scenę rozentuzjazmowaną publiczność. Na jej deskach zagościł Zagórzański Zespół Folklorystyczny Dolina Mszanki, a także Zespół Regionalny Kasinianie - Zagórzanie z Kasiny Wielkiej. Obie grupy zaprezentowały program złożony z tańców i melodii charakterystycznych dla regionu zagórzańskiego. Ostatni występ należał do Kapeli Rodzinnej „Kościelnioki” ze Stowarzyszenia Miłośników Kultury Góralskiej Pod Cyrlom. Rozpoczął się on warsztatami „Pieca zadym nie troncojcie”, w których udział wzięli uczestnicy Festiwalu, podążający za wskazaniami basistki zespołu, Doroty Kościelniak. We wspólną biesiadę włączyli się wszyscy – aż żal było się rozchodzić…

Pierwszy Zagórzański Festiwal Folkloru i Tradycji zorganizowali członkowie Stowarzyszenia Miłośników Kultury Góralskiej Pod Cyrlom z Olszówki we współpracy z partnerami i kreatorami marki lokalnej Zagórzańskie Dziedziny oraz pracownikami Muzeum im. Władysława Orkana w Rabce - Zdroju. Projekt realizowany był przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego.

Dzień wypełniony muzyką, tańcami, produktami i kulturą regionu – to było istne święto Zagórzan!

Magda Polańska


Reklama
Zobacz także
Reklama