• Gorczański Portal Informacyjny
  • Wtorek, 21 lipca 2026
  • Imieniny: Daniela, Dalidy, Benedykta
Reklama
Wiadomości
Data: 3 września 2025, Środa / Ilość wyświetleń: 2521

Niebezpieczne sytuacje na ul. Podhalańskiej. Winny zasłonięty znak i kierowcy jeżdżący na pamięć

RABKA-ZDRÓJ: Po otwarciu "wanny", czyli tunelu pod torami kolejowymi, ulica Podhalańska zmieniła przebieg. Już nie prowadzi do dawnego skrzyżowania, a obecnie ronda koło Janosika (teraz to ślepa uliczka), ale za Fitnesslandem, jadąc od Rynku, skręca w prawo. Niestety, na nowo powstałym skrzyżowaniu starej drogi z nową dochodzi do niebezpiecznych sytuacji.

Na kierowców jadących od Rynku przed skrzyżowaniem czeka znak, że mają pierwszeństwo skręcając w prawo, czyli w stronę tunelu. Ale - co zrozumiałe - jadąc prosto, czyli w kierunku piekarni starym odcinkiem ul. Podhalańskiej, muszą się zatrzymać i przepuścić kierowców jadących z naprzeciwka, z prawej strony. Niestety, wielu kierowców jedzie na pamięć i zapominając o nowej organizacji ruchu w tym miejscu, bez zatrzymywania się kieruje się prosto w stronę starego przejazdu kolejowego. To tworzy niebezpieczne sytuacji, a okoliczni mieszkańcy i inni kierowcy donoszą nam, że tylko cudem nie doszło tam jeszcze do jakiegoś poważnego wypadku, bo przypadków wymuszeń i nagłego hamowania było tam już wiele. Pozostaje nadzieja, że tak jak w przypadku ronda pinezkowego U Gancarczyka, tak i tu kierowcy nauczą się jeździć po nowemu.

Ale to niejedyny problem na tym skrzyżowaniu. Do podobnych sytuacji dochodzi po jego drugiej stronie. Kierowcy, którzy jadą od piekarni GS, mają zasłonięty znak STOP. Zasłaniają go nowe, ofoliowane jeszcze na czarno, znaki drogowe. Tu również kierowcy mają obowiązek zatrzymać się i przepuścić kierowców jadących od strony tunelu, ale wielu, czy to na pamięć czy z tego powodu, że znak STOP jest zasłonięty, jedzie prosto wymuszając pierwszeństwo i doprowadzając do niebezpiecznych sytuacji.

mr/

Reklama
Zobacz także
Reklama