• Gorczański Portal Informacyjny
  • Piątek, 5 grudnia 2025
  • Imieniny: Saby, Kryspiny, Wilmy
Reklama
Wiadomości
Data: 25 czerwca 2013, Wtorek / Ilość wyświetleń: 4129

Radni chcą przenieść rabczańskich fiakrów z deptaka koło fontanny w inne miejsce. Problemem są końskie odchody i nieprzyjemny zapach

RABKA-ZDRÓJ: Na przedpołudniowej sesji Rady Miejskiej rabczańscy radni dyskutowali o przeniesieniu postoju z kucami, na których odbywają się przejażdżki konne dla dzieci, z deptaka koło fontanny w inne miejsce. Problemem są odchody zwierząt. Rozwiązaniem byłoby wybudowanie kanału ściekowego, ale to koszt około 30 tysięcy złotych i miasto nie chce wydawać takich pieniędzy dla dwóch koników.

- Jeżeli Rada Miejska każe mi ich wyrzucić z tego miejsca, to spełnię tę decyzję - zadeklarowała burmistrz Ewa Przybyło na początku rozwijającej się dyskusji. Radni zastanawiali się, gdzie można by przenieść koniki. Padało wiele propozycji: nad Poniczankę, koło Steskala, do Parku Zdrojowego. - Oni chcą być tam, gdzie są dzieci. A dzieci są przy fontannie - przypominała burmistrz Przybyło. - Oni chcą być w widocznym miejscu - wyjaśniał wiceburmistrz Robert Wójciak.

Radni zdecydowali, że spotkają się z fiakrami w ramach posiedzenia komisji rady i wspólnie z nimi przedyskutują temat.

(mr)
Reklama

Dziękujemy za dotychczasowe komentarze.
Zapraszamy do komentowania artykułów na naszym Facebooku

Komentarze

pietrek
27.06.2013 10:04
IP: 83.31.161.171

@Sq9 Naprawde jestem pod wrażeniem rozwiniecia twojej wypowiedzi powyzej konkluzji @GienowefaPigwa Rowniez jestem pod wrazeniem. Twojej pamieci odnosnie szczegolow po obserwacji interesu... Fiakra i nie chdzi mi o interes w sensie biznes. Sni ci sie po nocach do tej pory? Co do tematu. Fakt faktem - lokalizacja swiadczonych uslug jest niefortunna zwlaszcza, ze to jedno z kilku sztandarowych/wizytowych miejsc w Zdroju

dopravca
26.06.2013 09:35
IP: 91.231.23.152

Problemem są "fiakrzy" ale tylko z nazwy bo dla mnie to jest skandal,żeby od fiakra bardziej śmierdziało niż od konika :(( O tym,ze są wiecznie nawalani to juz nikt nie raczy wspomnieć,warto by też było dać dmuchnąć konikom...

GienowefaPigwa
26.06.2013 01:35
IP: 83.27.36.51

Przepraszam, czy "fiakrzy" to ci wiecznie podpici panowie, którzy w zapaszku mogą konkurować z posiadanymi przez siebie kucami? Bo jeżeli tak, to ja nie widzę dla nich miejsca ani w centrum ani nigdzie tam, gdzie zapitych panów mogą widzieć dzieci. Sama pamiętam traumatyczny widok interesu jednego z tych panów kiedy załatwiał się lata temu pośród drzewek pod przyrodoleczniczym. Minęło kilka lat, a widok jakoś nie chce uciec, podobnie jak i zapachy z nosa... Nie mówię oczywiście, że każdy z nich tak robi, widziałam też trzeźwych, ale niestety alkomaty by się przydały.

Czak Norris
25.06.2013 23:31
IP: 195.116.41.212

Tu nie trzeba obrad Rady Miasta - przepisy o ochronie środowiska zabraniają znieczyszczania miejskiego deptaka i lasku pod PPU odchodami końskimi i sikami fiakrów.. Problem jest tylko taki, że ci skacowani panowie to elektorat władzy ze Słonego

Ewa
25.06.2013 22:43
IP: 83.7.134.125

Panów chodzących z kucykami trudno nazwać fiakrami. To raz. A dwa, postój dorożek i koników był na trawniku koło Zdrojowej - chyba jeszcze jest tabliczka na słupku ale stojące na chodniku auta skutecznie uniemożliwiają poruszanie się i kucyków i dorożek i przechodniów. A gdyby tak udostępnić koniom i dorożkarzom zielony placyk nad Słonką między Aleją a Poniatowskiego (naprzeciw przychodni)? Kilka ławek, odczyszczone w trawy stare ścieżki i "park kucykowy" jak malowanie. Trzeba trochę chcieć ruszyć głowa.

SQ9
25.06.2013 20:40
IP: 83.19.19.242

O czym tu dyskutać fakty są faktami. ŚMIERDZI niemiłosiernie w tej okolicy, szczególnie w upalne dni. A przecież to centrum uzdrowiska i poza tym unoszące się opary wątpliwej woni nie mają właściwości korzystnych nie tylko dla alergików, astmatyków, ale i zdrowych osób. Poza tym tam nie ma miejsca na przejażdżki kucyków, koni etc. Droga jednokierunkowa z przejeżdżąjącymi samochodami, przeciskającymi się pomiędzy pieszymi i zaparkowanymi samochodami, bardzo duży ruch pieszych i to z dziećmi. A koń jak to koń, czasami może mu odbić palma, co w połączeniu z nie zawsze trzeźwym fiakrem, wskazuje na istnienie realnego zagrożenia dla zdrowia i wręcz życia przechodniów. Koń jako stworzenie żyjące załatwia swe potrzeby - problem, że tam gdzie ma na to ochotę. Żaden kibelek (tak to nazwijmy) dla koni w formie otwartej (no bo jakoś tam to co koń wydali musi trafić do kanalizacji), nie uwolni od parującego smrodu. A jak będzie to system otwarty (no bo fizycznie musi w miejscu wlotu), to nawet jak wleci (to co z konia wyleci) vel wpłynie - samo, czy to z pomocą fiakra (powątpiewam czy trafią, bo Ci przy Zdrojowej często byli pod wpływem....oparów - a może końskich ekstrementów?), to i tak będzie stamtąd śmierdziało, capiło i kwita. Konkluzja - KATEGORYCZNIE wyprowadzić z tego miejsca konie (z fiakrami oczywiście). Gdzie - no tam, gdzie byli dawniej - za Gazdą w rejon stadionu. A przy Zdrojowej postawić im dużą reklamę (nie będzie capiła), która wskaże nową lokalizację postoju koni, koników, kucyków i ...fiakrów. To nie jest daleko od Zdrojowej, a jak ktoś będzie chciał zafundować dziecku przejażdżkę, to i tak tam trafi.

gienek
25.06.2013 19:42
IP: 176.100.198.233

Warto zwrócić uwagę na wygląd zewnętrzy fiakrów z Rabki i okolic...

Zobacz także
Reklama