• Gorczański Portal Informacyjny
  • Poniedziałek, 20 maja 2024
  • Imieniny: Bazylego, Bernardyna, Bronimira
Reklama
Wiadomości
Data: 16 listopada 2011, Środa / Ilość wyświetleń: 4298

Znakomita jesień piłkarzy spod Lubogoszcza. W Mszanie Dolnej czekają na V ligę

Choć zewsząd słychać pochwały i większość obserwatorów zmagań na piłkarskich boiskach limanowskiej klasy A upatruje w mszańskiej "11" niemal pewnego kandydata do awansu, to sami piłkarze i trener Franciszek Mrózek, twardo stąpają po ... murawie i przypominają stare piłkarskie porzekadło - "dopóki piłka w grze...."

Dorobek rundy jesiennej jest naprawdę imponujący - w piętnastu meczach drużyna spod Lubogoszczy zdobyła aż 38 pkt. Piłkarze Turbacza trafiali do bramki rywali 59 razy (średnio daje to prawie 4 bramki w meczu). Golkiperzy mszańskiej ekipy piłkę z siatki wyciągali zaledwie13 razy, z tego aż 6 bramek Turbacz stracił w meczu z Limanovią II wzmocnioną gwiazdami drużyny III ligowej. Porażka z limanowską drużyną była jedyną w całej rundzie. Pozostałe punkty piłkarze Turbacza stracili w dwóch zremisowanych spotkaniach.

Zima w fotelu lidera będzie spokojna - 6 pkt przewagi nad Limanovią i Sokołem, to pokaźny zapas przed inauguracją rundy wiosennej kończącej zmagania w klasie A. O awans do V ligi łatwo jednak nie będzie - piłkarze ze Słopnic i rezerwy Limanovii z pewnością nie odpuszczą walki o awans do wyższej klasy rozgrywek. O właściwą koncentrację i prawidłowy przebieg zimowych przygotowań zadba z pewnością trener Franciszek Mrózek - szkoleniowec z klasą popartą ogromną wiedzą i doświadczeniem zdobytym na boisku. A przy okazji skromny i mimo sukcesów pozostający sobą. Duże znaczenie w pracy szkoleniowca ma też z pewnością wielkie zaufanie jakim darzą trenera z Tymbarku szefowie mszańskiego klubu. Obecny prawie na każdym meczu swojej ukochanej drużyny prezes Władysław Szczypka (kiedyś również piłkarz K.S. Turbacz), co prawda nie szczędzi gardła, ale w swoich ocenach jest zawsze obiektywny i w "meblowanie" składu pierwszej "11" trenerowi Mrózkowi się nie wtrąca. Szkoleniowiec zdaje sobie sprawę, że za wyniki, te dobre, ale i te nipożadane, bierze całkowitą odpowiedzialność. Tabela rundy jesiennej pokazuje, że ten mechanizm w klubie pod Lubogoszczą sprawdza się dobrze.

Mszańscy piłkarze mają do swojej dyspozycji bazę, jakiej wielu im zazdrości - piękny stadion i 1500 niebieskich krzesełek. Pomieszczenia klubowe o których niejedna drużyna grająca w wyższej lidze może jedynie pomarzyć, a także baza treningowa z boiskami oświetlonymi - to bardzo ważne, bo zdecydowana większość zawodników pracuje i na treningi może przychodzić dopiero wieczorami. Płyta główna i kompleks sportowy Orlik są zawsze do dyspozycji drużyny i trenera.

Ważną kwestią jest też atmosfera wokół mszańskiej piłki - jeśli klimat jest sprzyjający, to zawodnicy i piłkarze to doceniają. Gra sprawia przyjemność im samym, ale i kibicom. Szkoda jedynie, że tych ostatnich tak trudno zachęcić, by niedzielne popołudnia wypełnili choć po trosze kibicowaniem.

Trener Franciszek Mrózek dysponuje dziś mocnym składem - nie ma już sytuacji, gdy na ławce rezerwowych zasiadali z braku piłkarzy... gospodarz klubowy Kazimierz Kokoszka, a czasem porządkowi, zaś na meczach wyjazdowych, wszyscy modlili się, by nikt nie odniósł kontuzji, bo nie było rezerwowych. Trener Mrózek ma niezbędny komfort wiedząc, że w każdej chwili może z ławki "poderwać" do boju młodych i zdolnych piłkarzy. Kadra I zespołu K.S. Turbacz, to dziś, w rzędzie górnym: Tomasz Łabędź, Sylwester Surówka, Piotr Szynalik, Andrzej Czarnota, Grzegorz Popławski, Ireneusz Potaczek (kapitan drużyny) Michał Smoleń, Mateusz Dąbrowa (wraz z piłkarzami stoją również, od lewej prezes klubu Władysław Szczypka i gospodarz klubu Kazimierz Kokoszka, oraz od prawej, trener Franciszek Mrózek i kierownik drużyny Jacek Sochacki). W rzędzie dolnym: Krzysztof Piekarczyk, Mateusz Potaczek, Paweł Sochacki, Krzysztof Kawula, Mateusz Misiura, Jan Surówka, Dariusz Lupa i Grzegorz Szynalik. Na zdjęciu brakuje jednego z trójki bramkarzy Roberta Skwarczka.

Zdjęcia pochodzą z ostatniego meczu przed własną publicznością, rozegranego awansem, z LKS Mordarka. Piłkarze z Mszany Dolnej nie mieli dla rywala litości i rozgromili go aż 8 : 0. Bramkowym łupem podzielili się, wracający do wybornej formy Piotr Szynalik (trzy bramki Jan Surówka (dwie bramki) i po jednej bramce ustrzelili Paweł Sochacki, Ireneusz Potaczek z rzutu karnego i Mateusz Dąbrowa. Jeśli piłkarze KS Turbacz nie stracą w zimowych zaspach i zamieciach formy z jesieni, to latem 2012 na mszańskim stadionie powitamy V ligę.

www.mszana-dolna.eu / Opracował (mr)
Reklama
Zobacz także

Majówka na Garncarskiej

Piątek, 17 maja 2024 21:02

Komisje ukonstytuowane

Piątek, 17 maja 2024 19:52
Reklama