• Gorczański Portal Informacyjny
  • Środa, 22 maja 2024
  • Imieniny: Heleny, Wiesławy, Romy
Reklama
Wiadomości
Data: 31 stycznia 2012, Wtorek / Ilość wyświetleń: 4119

Akcja plakatowa poświęcona pamięci majora Józefa Kurasia

RABKA-ZDRÓJ: Działacze Stowarzyszenia Obóz Narodowo-Radykalny Podhale z Rabki i okolic przeprowadzili akcję plakatową na terenie swojego miasta.

Akcja jest częścią szerszej inicjatywy informacyjnej prowadzonej na terenie Podhala pn. "Wyklętych pamiętamy - mjr Józef Kuraś Ogień", zorganizowanej z okazji 65. rocznicy ostatniej walki i śmierci tego góralskiego partyzanta, w której poza Stowarzyszeniem ONR Podhale uczestniczy również Grupa Rekonstrukcji Historycznej "Ogniowcy". W sumie - jak informują organizatorzy akcji - oplakatowano wszystkie najważniejsze miejsca w Rabce.

Źródło: www.onrpodhale.boo.pl / Opracował (mr)
Reklama

Dziękujemy za dotychczasowe komentarze.
Zapraszamy do komentowania artykułów na naszym Facebooku

Komentarze

HakuFuku
25.02.2012 22:50
IP: 80.51.142.185

Wklejam za alojzem z forumP24 alojz Tych, którzy nie przeczytali niżej zamieszczonego listu informuję, że opublikowała go Gazeta Krakowska 6 października 2006 r. strona 18. Piewcom ich bohaterskich dokonań "Ognia" życzę miłej lektury. Alojz SYLWESTER 1945 W GRONKOWIE Wielokrotnie na łamach "Hal i Dziedzin" ukazywały się artykuły poświęcone osobie Józefa Kurasia, bardziej znanego pod pseudonimem "Ogień". Zawsze śledziłem je z uwagą i próbowałem konfrontować te wiadomości z tym, co słyszałem o "Ogniu" w Gronkowie, Waksmundzie, Ostrowsku, Łopusznej, Szaflarach, Nowym Targu i Ochotnicy. Czasami uderzał w tych artykułach ton moralizatorski. Przypominano, jak to komunistyczna propaganda szkalowała i niszczyła dobre imię jednego z największych synów Podhala. Co zatem skłania mnie do napisania tych kilku słów właśnie w sprawie "Ognia"? Myślę, że mam wystarczający powód. Jestem wnukiem człowieka osobiście zastrzelonego przez "Ognia". Mój dziadek, Władysław Zagata-Łatanek, otrzymał strzał w tył głowy w chwili, kiedy wskazywał "Ogniowi", gdzie mieszkają jego sąsiedzi, Kudasikowie. Był sylwestrowy wieczór roku 1945. W chwili śmierci dziadek miał 36 lat. Zostawił żonę i czworo dzieci. Najmłodsze z nich miało zaledwie 2 lata. Ludzie "Ognia" poszli dalej przez wieś w stronę Ostrowska. U Wojciecha Barana zatrzymali następnych dwóch gronkowian. Jednym z nich był Stanisław Haręza, a drugim brat mojego dziadka, Stanisław Zagata-Łatanek. Pierwszego z nich przepędzono, a drugiego zamordowano na progu. Miał 32 lata. Od Barana oddział poszedł do Szewczyków. Tam wyciągnięto z domu Józefa Szewczyka, który właśnie spożywał wieczerzę z żoną i trójką dzieci. Zastrzelono go pod jabłonią. Miał 34 lata. Od Szewczyków ludzie "Ognia" idą dalej. U Grońskiego-"Pocfy" gra muzyka, bawią się młodzi w oczekiwaniu na Nowy Rok. Strzał w powałę jest znakiem, że szykuje się coś niedobrego. Przybyli pytają o Leona Zagatę-Łatanka. Wyczytany wysuwa się do przodu. Prowadzą go do na dwór, gdzie ginie od kul. Miał niecałe 18 lat. Scenie tej przyglądał się jeszcze jeden Zagata-Łatanek, Bronisław, lat 21. Według naocznych świadków miał uderzyć "Ognia" w twarz i krzyknąć: "Za co zamordowałeś mi brata?". Zginął od kul całego oddziału, posiekany tak, że nie można było rozpoznać jego twarzy. Ale to jeszcze nie koniec tragedii w Gronkowie w pamiętną noc sylwestrową 1945 roku. Na końcu wsi, wśród owiec, został jeszcze zastrzelony Władysław Krzystyniak, lat 28. Kiedy do wsi wracał brat i ojciec zastrzelonych Zagatów-Łatanków, ludzie ostrzegli ich, aby uciekali, informując ich o straszliwej tragedii, która dopiero co się dokonała. Owej nocy miało zginąć jeszcze więcej gronkowian, ale szczęśliwym zbiegiem okoliczności ludzie "Ognia" nie zastali ich w domu. Do dziś nieznane są przyczyny tej tragedii. Gronkowscy partyzanci - to znaczy ci z nich, którzy przeżyli - zawsze woleli unikać tego tematu, bojąc się zemsty ze strony krewnych ofiar. Może ktoś wreszcie powie nam prawdę!? Czy zamordowani w noc sylwestrową 1945 roku gronkowianie to same psubraty, awanturnicy, złodzieje, donosiciele, czy też chodziło o co innego? A może były to osobiste porachunki? Sam "Ogień" bywał kilka razy w domu mojego dziadka, dołączając się do libacji po powrocie Łatanków ze Słowacji (byli handlarzami i przemytnikami, w czasie wojny przeprowadzili przez granicę między innymi setki Żydów polskich). Jeszcze w latach sześćdziesiątych przybysze z Izraela szukali mojego dziadka Władysława, aby podziękować mu za pomoc w ocaleniu życia, nie wiedząc nic o jego śmierci i całej straszliwej tragedii). Nie wiadomo też, dlaczego nie wykonano wyroku na innych skazanych przez "Ognia" na śmierć gronkowianach, między innymi na proboszczu, księdzu Wiktorze Błotko, i kierowniku szkoły, Przytule. Czy jedyną winą Władysława Krzystyniaka były słowa wypowiedziane do prowadzących w góry gronkowskie krowy: "Hej, dobrze się wam paść ludzką krzywdą?" Czy gwizd Ludwika Bryji na przechodzących przez wieś partyzantów był wystarczającym powodem, aby wydać na niego wyrok śmierci? Po zamordowanych zostały płaczące matki, żony i dzieci. Do dziś opowiadają starsi gronkowianie o matce zamordowanych Łatanków, która do samej śmierci opłakiwała utratę swoich czterech synów (kilka lat wcześniej zmarł na gruźlicę jeszcze jeden jej syn, student Franciszek). Ludzie z daleka obchodzili jej dom, gdyż, zwłaszcza wieczorami, słychać było jej płacz przechodzący w skowyt. Po kilku latach zmarła z bólu. Po wykonaniu wyroków śmierci na gronkowianach, ludzie "Ognia" zagrozili, że spalą całą wieś, jeśli ktoś pójdzie na pogrzeb pomordowanych. Tak samo grożono śmiercią przeklinającym ich żonom i krewnym pomordowanych. Nie trzeba dodawać, że tragedia ta spowodowała zubożenie tych rodzin i ból, którego wystarczy na kilka pokoleń. Do ofiar nocy sylwestrowej roku 1945 trzeba dodać jeszcze kilkunastu gronkowian, którzy zginęli z rąk ludzi "Ognia", zarówno w czasie wojny, jak i w następnych latach. Słów tych nie pisze człowiek pałający nienawiścią czy wysługujący się komunistom. Broń mnie Panie Boże! Zarówno ofiary, jak i ich oprawcy są już dawno na Boskim sądzie. Wcześniej czy później prawda wyjdzie na jaw. Wiem, że żyją jeszcze ludzie, którzy byli u "Ognia". Może oni coś dopowiedzą? A może wreszcie usłyszymy zwyczajne, chrześcijańskie "przepraszam" czy też góralskie "wyboccie"? Na to czekają rodziny ofiar poległych z rąk "Ognia" i jego ludzi nie tylko w Gronkowie. Jeżeli rzeczywiście "Ogień" i jego ludzie byli gorącymi patriotami i bojownikami o wolną i niepodległą Polskę, sprawa ta musi być wyjaśniona. W przeciwnym razie zarówno on, jak i jego ludzie, nadal nazywani będą, i to bynajmniej nie tylko przez komunistyczną propagandę, "bandytami". ks. Władysław Zarębczan, Rzym

czytelnik24
04.02.2012 17:27
IP: 80.51.142.185

Dlatego zaznaczyłem że w żaden sposób nie neguję jego zasług w czasie walki z okupantem niemieckim, nie przyczepię się również do jego współpracy z partyzantką różnych nacji ale też nie będę go gloryfikował (bo za dużo tu niejasności i gdybań). Nie zaprzeczysz przecież, że był ambitny bo był i władza i poczucie siły pozwalały mu być tym kim był a że władza ludowa była zazdrosna i nie tolerowała samodzielnych działań stało się to co musiało się stać musiał wiać albo udać się na wycieczkę do ZSRR. PS. Książkę mam bo zbieram wszystko co dotyczy regionu znalazłem ją własnie dzięki stronie IPN-u. Jak zapewno zauważyłeś jest to pierwsza część z niecierpliwością czekam na drugą część.

Historyk
03.02.2012 22:42
IP: 217.173.186.145

Czytelnik, no właśnie powołujesz się na IPN, to polecam publikację tej instytucji na temat mjr Kurasia "Ognia" - "Maciej Korkuć, Józef Kuraś „Ogień”. Podhalańska wojna 1939–1945". Pewnie się zdziwisz, w pozycji tej "Ogień" również jest bohaterem :P. Dodając do tego chwalebne konferencje, które współorganizował IPN na temat partyzanta z Gorców... Historyk z zawodu.

czytelnik24
02.02.2012 23:46
IP: 80.51.142.185

Jak się nie ma argumentów do dyskusji to zaraz (za młody, mota się , komunista, zdrajca, kolaborant z dziada pradziada, lewak a i pewno gej satanista z pociągiem do nekromancji i okultyzmu. A i pewno o histori G. wie bo się pewnie na kumunistycznej literaturze wychował). Chodzi mi jedynie o to byśmy nie wypaczali idei Patriotyzmu i nie robili z tego jaj. Dla mnie taka akcja nawet śmiechu nie budzi a jedynie litość. Jak się nie zgadzacie z moją opinią - wasze prawo nie neguję go a i inwektywami obrzucać nikogo nie zamierzam. Sugeruję natomiast wycieczkę do IPN, gdzie można odgrzebać jeszcze paru zapomnianych bohaterów, którzy być może mniej malowniczo działali ale daninę złożyli równie krwawą. Ale pewnie po co? Ponownie informuje Jakby kto nie doczytał. Nie umniejszam zasług mjr Kurasia nie zamierzam Go obrażać jednak w tej postaci występuje tyle sprzeczności że nie wydaje MI się aby był dobrym wzorcem do naśladowania. Zachęcam do odwiedzin żyjących świadków tamtej epoki gdzie? ano szukajcie a znajdziecie

Jędrek Mróz @36,5@
02.02.2012 22:17
IP: 80.51.142.179

@czytelnik24 quote"Ojjj chyba uderzyłem czułą nutkę (ktoś tu ma coś na sumieniu???)" rozpoczęta dyskusja przez Ciebie i już się motasz...z tym sumieniem...!!!???

Stefan.P
02.02.2012 20:15
IP: 157.25.68.224

znajdż sobie kolegów i przestań bredzić jeśli nie masz nic do powiedzenia.Za młody jesteś żeby o tym dyskutować ze mną

czytelnik24
02.02.2012 13:45
IP: 80.51.122.214

Ojjj chyba uderzyłem czułą nutkę (ktoś tu ma coś na sumieniu???) ale nie to miałem na celu. Na temat mjr. Kurasia mam bardzo mieszane uczucia. Nie wątpliwie jest to postać tragiczna i podejrzewam że została zmanipulowana. Jednak w jej historii jest tyle niejasności, niedomówień i nieodkrytych wątków, że bałbym się stawiać go na piedestale bohatera podhala. W Rabce pod muszlą koncertową masz kamień z nazwiskami bohaterów których ofiarność jest raczej bezdyskusyjna Więc plakatuj ich imionami każdy róg miasta to ci nawet pomogę - odtwarzaj ich losy i ich historię bo żyją ostatni świadkowie tamtych czasów - spiesz się poznać fakty żeby nie wyjść na nieuka i ignoranta. (bo zostanie Ci poszukiwanie przy pomocy spodeczka)

Stefan.P
02.02.2012 09:49
IP: 157.25.11.102

czytelnik24,na to wygląda że nie umiesz czytać ! a rozmawiasz (prawdopodobnie we własnej rodzinie) z przodkami którzy dostali wyrok za zdradę ojczyzny i kolaborację ze zdrajcami!Czy wtedy można się dziwić takim komentarzom?

czytelnik24
01.02.2012 19:01
IP: 80.51.142.185

Ojtam ojtam Patrioto a podatki płacisz? Nie oszukujesz prowadząc działalność gospodarczą? Szanujesz mienie publiczne?

Młody
01.02.2012 12:38
IP: 178.43.204.59

Następnym razem wstrzymaj się od komentarzy komunisto, Podhale wolne od czerwonych jest i będzie.

R-Z
01.02.2012 12:11
IP: 217.173.186.145

No w końcu w Rabce się coś niezależnego i patriotycznego zaczyna dziać. Brawo!

czytelnik24
31.01.2012 21:00
IP: 80.51.142.185

Najbardziej to mi szkoda że sobie mózgownicy nie oplakatują. Wypadało by najpierw trochę poczytać, podowiadywać się porozmawiać z żyjącymi świadkami a potem wybierać wzór do naśladowania

Zobacz także
Reklama