• Gorczański Portal Informacyjny
  • Wtorek, 16 lipca 2024
  • Imieniny: Mariki, Benity, Dzierżysława
Reklama
Wiadomości
Data: 7 kwietnia 2012, Sobota / Ilość wyświetleń: 5403

IX Święto Zwyków Wielkanocnych, czyli tradycja w Rabce nie ginie (zdjęcia)

RABKA-ZDRÓJ: Kilkaset osób wzięło udział w XI Święcie Zwyków Wielkanocnych, które rokrocznie odbywa się w Wielką Sobotę przy Starym Kościółku - Muzeum Orkana. Zebrani przy świątyni wysłuchali prelekcji etnolog Doroty Majerczyk na temat zwyczajów wielkanocnych na terenie Zagórza i Podhala - część z nich została zaprezentowana przez dziecięcy zespół regionalny "Majeranki" działający przy Stowarzyszeniu Miłośników Kultury Ludowej. Na koniec - jak co roku - ksiądz Włodzimierz Kurek z parafii pw.w. Św. Marii Magdaleny poświęcił koszyki ze święcieliną.

Dorota Majerczyk w pierwszej kolejności przypomniała zwyczaj chodzenia ze śmiertecką-śmiertką w czwartą niedzielę Wielkiego Postu. Słomianą kukłę odzianą w białe szaty obnosiły po domach dziewczęta z biednych domów. Przed gospodyniami wygłaszały okolicznościową orację, a w zamian domagały się jajek. Zwyczaj ten już całkowicie zaginął, jest przypominany przez animatorów kultury i zespoły regionalne.

W Wielki Czwartek, gdy w kościele zawiązywano dzwony, wokół świątyni z drewnianymi kłapacami, klekotkami, kołatkami innymi narzędziami dźwiękowymi biegali młodzi chłopcy robiąc wiele hałasu. Miał on odstraszyć i przepędzić wszelkie zło.

Następnego dnia, w Wielki Piątek rano gospodarze udawali się do pobliskich potoków i obmywali się w nich zimną wodą, co miało zapewnić im zdrowie. Obmywali nią również domowników. Tego dnia nie wolno było m.in. grzebać w ziemi, używać ostrych narzędzi, zakazywano przędzenia i szycia. Gazdowie dbali, by nikt obcy nie wszedł do stajni, obawiając się, że na zwierzęta rzucony zostanie urok; zatykali też w rogach pól krzyżyki zrobione z gałązek bazi, święconych w Niedzielę Palmową, chroniąc w ten sposób uprawy przed gradobiciem.

Wielka Sobota to dzień tradycyjnego święcenia pokarmów, wody i ognia. Po powrocie z kościoła z koszyczkiem ze święcieliną trzykrotnie obchodzono dom, a skorupki z jajek zakopywano pod jabłonią, co miało zapewnić urodzaj jej owoców. Tego dnia opalano też i święcono gałązki tarniny, symbolizujące koronę cierniową. Zatknięte za święty obraz chroniły domostwo przed nieszczęściem. Święcono też hubę, którą następnie podpalano, a dymem okadzano dom i budynki gospodarcze.

W czasie rabczańskiego Święta Zwyków Wielkanocnych zrezygnowano ostatecznie z pokazywania zwyczaju "palenia Judasza". Kukła apostoła-zdrajcy była zrzucana z kościelnej wieży, obijana kijami, a następnie podpalana i wrzucana do rzeki. Jak wyjaśnia etnolog Dorota Majerczyk, badania etnograficzne wykazały, że zwyczaj ten znany był w okolicach - m.in. w sąsiednich wsiach kliszczackich powiatu myślenickiego i w okolicach Suchej Beskidzkiej, ale w samej Rabce i na Zagórzu nie był kultywowany. W dodatku zwyczaj ten był krytykowany przez organizacje żydowskie, co ostatecznie przyczyniło się do zaniechania go.

(mr)
Reklama

Dziękujemy za dotychczasowe komentarze.
Zapraszamy do komentowania artykułów na naszym Facebooku

Komentarze

stasek kolega
08.04.2012 02:28
IP: 75.3.122.157

Józek,ten zięć to starzej wygląda od Ciebie.Siwy dym.

Zobacz także

Zmarł Józef Mateja

Poniedziałek, 15 lipca 2024 16:53

Lustro Historii 2024

Poniedziałek, 15 lipca 2024 13:09

Jarmark w Muzeum im. Wł. Orkana

Poniedziałek, 15 lipca 2024 13:07
Reklama