W Nowym Sączu ruszył proces w głośnej sprawie napadów na nastolatki w Rabce-Zdroju.
Na ławie oskarżonych zasiadł 20-letni mieszkaniec Rabki-Zdroju. któremu prokuratura zarzuca usiłowanie zgwałcenia 13-latki roku oraz naruszenie nietykalności cielesnej innej dziewczyny.
Do ostatniego zdarzenia doszło rano, 12 lutego, na wąskiej ścieżce nieopodal rabczańskiego stadionu. Tuż obok 20-latek miał zaatakować idącą do szkoły 13-latkę.
- Sprawca stosując przemoc, tj. przewracając, bijąc i przyduszając małoletnią, usiłował doprowadzić ją do obcowania płciowego. Pokrzywdzona skutecznie broniła się przed napastnikiem, krzyczała, wzywając pomocy. Finalnie sprawca uciekł – czytamy w komunikacie prokuratury okręgowej w Nowym Sączu.
Pokrzywdzona trafiła do szpitala w Nowym Targu. Szczęśliwie doznane przez nią obrażenia okazały się powierzchowne, po badaniach wróciła więc do domu. Jeszcze tego samego dnia, między innymi dzięki nagraniom z domowego monitoringu, policja zatrzymała sprawce ataku w jego mieszkaniu.
- W toku prowadzonego śledztwa ustalono, że Filip W. już wcześniej zaatakował inną małoletnią pokrzywdzoną w drodze do szkoły. Do zdarzenia doszło 28 listopada 2024 roku w Rabce Zdroju. Mężczyzna wówczas naruszył nietykalność cielesną 15-letniej dziewczynki, poprzez przewrócenie na ziemie i duszenie ręką za szyję. W wyniku tego zdarzenia, poza podbiegnięciami krwawymi rąk i ramienia, małoletnia nie odniosła poważnych obrażeń – dodaje prokurator Justyna Rataj-Mykietyn, rzecznik prasowy prokuratury okręgowej.
Za tego typu czyny grozi kara od 5 lat więzienia nawet do dożywotniego pozbawienia wolności. Filip W. nie przyznał się do zarzutów. Rozprawa prowadzona jest z wyłączeniem jawności. Kolejna zaplanowana jest na przyszły tydzień.
ej/